pompa

09/8/2016 5:52

Tez sie zastanawiam ,czy to aby nie blad.Tak mam w projekcie i rozmawialam dzisiaj z architektem ,ktory to potwierdzil.Ale nadal mi cos tu nie gra,chyba bede musiala zrobic jednak niezalezne OZC,lub kupic te pompe Panasonica 16kW,gdzies czytalam,ze lepiej mocniejsza niz na pograniczu.
Kochani mozecie mi wytlumaczyc czym sie roznia te Panasonici Aquarea T-CAPSXC,KIT ,All In One, HIGH PERFORMANCE itd Zalezy mi na ogrzewaniu ,chlodzeniu i cieplej wodzie.Czy 1 fazowe zasilanie ,czy 3 fazowe?Jak już tak się zagłębiłeś fajnie jakbyś stworzył porównanie COP dla tych pomp co opisałeś wraz z cenami zakupu będą to przydatne rzetelne informacje a nie makaron marketingowy. Tylko komu chce się to robić i upubliczniać

Ja grzeję w 1 taryfie i głównie w ciągu dnia . Mam PC PW z opcją chłodzenia i ograniczenia do pracy w godzinach nocnych i 2h w dzień nie dla mnie. Ogrzewanie i chłodzenie 310m2 ( w tym 40m2 garaż ) kosztuje ok, 4000 PLN . Dla mnie skórka nie warta wyprawki. dom jest dla mnie nie ja dla domu.
Ps. nie chcę umilać nocy sobie i sąsiadom odgłosem pracującej pompy – nie jest ona bardzo głośna ale w ciszy nocnej każdy hałas się niesie. Poza tym sądzę że nie katując mojej sprężarki do pracą w mocno ujemnych temperaturach przedłużę jej żywotność ( pracując w nocy musi pracować dłużej aby dać tyle samo kW ).
W mojej sytuacji oszczędności płynące z pracy PC PW w godzinach nocnych nie są oszałamiajace i nie warte pogorszenia komfortu .

Moje wnioski są następujące. Fizyka jest nieubłagana. Wszystkie pompy działają na tej samej zasadzie i przyparte do muru niską temperaturą mają bardzo zbliżone sprawności pracy. Nowoczesne pompy inwerterowe prawdopodobnie pozwolą na wyraźne oszczędności, ale dopiero w wyższych temperaturach. Poniżej zera niewiele przeskakują sprawnością starsze on-offy. Jaka będzie wielkość tych oszczędności? Może jest na forum ktoś, kto ma sensowne porównanie? Bo czym cieplej tym pompa i tak mniej pracuje.
P.S. Ciekawostka – wyścig szczurów w marketingu u Siraca. Starsze dane, które podałem wyżej, zawierają rzetelne informacje dla kilku temperatur otoczenia od -15 stopni, a moc katalogowa pompy była określona dla +2 stopni. Teraz następna wersja, gdzie na pierwszym miejscu jet już +7 stopni, a -15 znikło:

Po kilku latach palenia drewnem mam już dość i zacząłem zastanawiać się nad pompą ciepła. Zimy ostatnio coraz cieplejsze, więc pompa zdecydowanie powietrzna. Poczytałem już trochę dyskusji na temat takich pomp, trochę danych technicznych oraz gorące spory pomiędzy zwolennikami pomp renomowanych firm i zwolennikami tych tańszych, chińskich.
Do rzeczy. Zerkam na dane techniczne i co widzę? Rzadko która firma podaje COP dla niskich temperatur. Takie np -15 stopni C?
Znalazłem dane Panasonica:
Na pewno odpada system monoblok.


Categories:Uncategorized

kredyty mieszkaniowe

08/7/2016 16:08

“Według kancelarii zdecydowana większość kredytów odnoszonych do walut obcych, udzielanych w Polsce, była kredytami opierającymi się na konstrukcji indeksacji.”Opcja niemiecka wprowadzi EURO za kilka lat i wtedy zobaczymy jak złotówiarze przylecą do państwa po przewalutowanie po korzystnym kursie, a mogli przewidzieć że jesteśmy w UE? Mogli. Widziały gały przyłacza kanalizacyjne  co brały to negocjować z bankiem indywidualnie. Natomiast niezdecydowana mniejszość do kredyty denominowane. Srata tata. Szanowna Kancelario Prezydenta.sprawa jest prosta – robicie to co obiecaliście lub kolejne wybory niestety wygrywa kto inny (to co proponujecie to jakaś kombinatoryka, podczas zaciągania kredytów niezależnie od tego czy denominowany czy indeksowany z bankiem nie szło nic uzgodnić bank  przyłącza wodne sprzedawał kredyty z pozycji siły “bierzesz albo do widzenia” – i tak WY jako reprezentant narodu tak samo powinniście postąpić). Głosy typu zawali się system bankowy to jakaś ułuda – prawda jest taka iż mogą mniej zarobić i tyle przecież frankowicze muszą dalej spłacać kredyt!!! życzę zimnego osądu a nie tekstów typu “PODPISAŁEŚ TO PŁAĆ” PS. nikt nie chce pomocy państwa (moich i waszych pieniędzy) Proszę o dokładną informację ile procent kredytów to przyłącze wodne Warszawa  kredyty indeksowane bo tak się akurat składa, że kredyt mój i kredyty dwóch moich znajomych, zaciągnięte w różnych bankach , to kredyty denominowane. Co ciekawe, mimo że nazywają się denominowane to nawet są denominowane. Kto tu kogo w dalszym ciągu robi w bambuko ?.


Tags:,
Categories:Uncategorized

rezygnacja

07/9/2016 15:05

Przesadziłem z tymi numerami aut w Google Maps – są przeważnie zamazane. Po stanie ukwiecenia ogrodu możemy ustalić z dokładnością do kilku dni, kiedy filmowano, ale my niczego (nikogo) nie zauważyliśmy. Gdy poszukałem w Paryżu domu mojego przyjaciela, zauważyłem też straszliwy upływ czasu. Tak podrosły drzewa, że z ulicy ledwo widać drzwi wejściowe. Jedynie parking był tern sam. W sumie jest to genialne i chyba dla zwykłego śmiertelnika niegroźne.
Terrorystom można tym drona sprowadzić na dach, ale to już było możliwe dużo wcześniej, gdy były tylko widoki z góry. Najzabawniejsze dla mnie było, gdy zobaczyłem w którymś porcie statek mojego wnuka, ale było to w innym rejsie na linii Europa-Afryka.

Masz ogólnie rację, ale jesteś zbyt „polonocentryczny”. Dokładnie tak się dzieje w prawie wszystkich państwach Świata, łącznie z USA. Cały Świat istnieje i pracuje na rzecz anonimowych bankierów (może chińskich?).
Dzięki ogromnym zyskom bankierzy różnej proweniencji żyją z zadłużenia państw i tylko jakaś krwawa rewolucja mogłaby to zmienić. Potencjalny zbawca Polski (JK) planuje nacjonalizację banków. Pomysł wyśmienity, ale niestety nie zdradził sposobu!!!
Może nakłanianie banków, aby zrezygnowały ze swych pieniędzy w imię dobra ludzkości?
To co udało się Islandii, nie przejdzie bez krwawych rozwiązań, a czym my możemy kogoś straszyć?
Manipulacje finansowe były i są najłatwiejszym sposobem zarobkowania. U nas systematycznie bankrutują różne sklepy i natychmiast są w tych pomieszczeniach otwierane nowe banki. To chyba o czymś świadczy?
W PRL były dwa banki PKO (prawdziwe i to prywatne fałszywe) oraz Bank handlowo-przemysłowy dla firm. Jakoś starczyło. Pomagała jeszcze poczta. Obecnie na tylko o 50 % większej populacji, banków, skoków i podobnych idiotyzmów jest kilkadziesiąt, a może już setka? Wczoraj zauważyłem taki nowy wrzód na dupie miasta w miejscu Goplany, która dzielnie przetrwała PRL i nawet wolność aż do teraz. Przy okazji połknięto sąsiednie delikatesy na potrzeby tego nowego banku. Gdzie ja będę kupował wódki i czekolady? W Tesco?
Kilka lat temu szukałem ewentualnego mieszkania „na starość” i korespondowałem z biurem nieruchomości. Wtedy sobie dokładnie obejrzałem budynek i otoczenie w Google Maps. Wszystko było znakomite, co stwierdziłem przy późniejszym oglądaniu mieszkania. Google nie kłamał. Piękne drzewa, Caritas i przychodnie lekarskie kilkadziesiąt metrów od budynku, ale żona wolała być bliżej dzieci. Poza tym same staruchy na ławeczkach, które na nas podejrzliwie patrzyły. Tych nie było w Google’u.


Categories:Uncategorized

jedyny

06/1/2016 17:26

To tylko wygodne pozy pozwalajace stronom konfliktu pompatycznie sie nadymać i nadawać swym działaniom pozory bezinteresownej walki o wydumane wartości. To tylko polityczny kamuflaż.
Tak więc nie przywiązuję większej wagi do poufnych negocjacji z KE o których pisze red Passent.
No bo jeśli negocjacje rozwiązałyby konflikt o pomiary wentylacji Trybunał to na jakim polu konflikt między Pisem a Antypisem miałby się w przyszłości toczyć?
Przecież walka o dość abstrakcyjny wycinek rzeczywistości politycznej, jakim jest TK, dla obu stron konfliktu jest najdogodniejsza.

Gdyby nie sprzeciw znacznej części społeczeństwa (ujawniany przez demonstracje i sondaże), na tyle znacznej, że nie do pominięcia przez PiSowskich wyzwolicieli oraz reakcja instytucji Unii Europejskiej, to dziś proces powstawania z kolan Polski, jak nazywają wdrażanie koncepcji PiSu prawdziwi Polacy, byłby dużo bardziej zaawansowany i tak samo chaotyczny, jak dotychczas pomiar wentylacji.
PiS przeprowadza swoją „dobrą zmianę”, która szumnie jest nazywana naprawianiem Polski, bez planu A, bez planu B, po staropolsku – zamęt, badziewie, „szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i? – jakoś to będzie !, itd.

Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o innych ośrodkach władzy w demokracji , której także mają duży i bezpośredni wpływ na życie ludności . Takie np. związki zawodowe dzięki układom taryfowym mają bezpośredni wpływ na warunki pracy i zarobki pracodawców.
Finansowane przez CIA , NGO właśnie są na najlepszej drodze do doprowadzenia do upadku TTIP, które przecież miało być kolejnym narzędziem dominacji naszego życia , przez międzynarodowe korporacje.
Demokracja to jest rzeczywiście gra wielu i różnych ośrodków wpływów i władzy , także tych pozaparlamentarnych, które są w ciągłym ruchu i w których grze w idealnej sytuacji , demokracja spełnia rolę normatywną , porządkującą.
W systemach totalitarnych tych problemów nie ma.
PIS nie działa metodą romantyczną, ani pozytywistyczną. Romantyczną nie, bo nie ma potrzebnej zdolności moblizacyjnej, która objęłaby społeczeństwo. Pozytywistyczną nie, bo nie ma planu A ani B.
Odnoszę wrażenie, że PiS jest zaplątany w nowoczesność, we współczesność ciągnąc za sobą tradycje 19-wieczne jako dominujące, jeśli nie jedyne. Pisowcy są zdziwieni bardzo otoczeniem, w jakim się znaleźli – pragmatyzm, praca, demokracja, tolerancja, wszyscy ludzie są równi badanie wentylacji, nawet obcy. Ki diabeł to wymyślił, gdzie m jesteśmy – mówią do siebie i do narodu.
PiSowcy dolegliwie odczuwają sprzeczność między swoja statyczną – dziedziczoną niezmiennie przez set lat mentalnością, a światem, który w tym czasie został z przodu. Nie są w stanie znieść tej rozbieżności, tego dystansu bez protestu, frustracji i prób zawracania kijem Wisły. Stąd starają się propagować sentyment do przeszłości ucieleśnionej w żołnierzach wyklętych, w polityce jagiellońskiej, np. doktryna ABC nieśmiało propagowana w otoczeniu prezydenta, w sentymentach do autorytaryzmu sanacji, w szlachetności celów powstańczych, we wszystkim byłym – pięknym i powabnym, by pocieszyć siebie, osłabić gorszący, deprawujący, niszczący ich ego nacisk współczesności. Współczesności, której nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Stąd dyskusja o demokracji i suwerenności prowadzona z PiSowskimi ideologami nie znajdzie nigdy wspólnych punktów, bo to nie byłaby pomiary wentylacji Warszawa  dyskusja, a zderzenie przeszłości ze współczesnością, zderzenie zwycięskich klęsk z negocjacjami i konsensusem, zderzenie ora i hurra – lądujemy z procedurami, z prawem, zderzenie wartości hierarchicznego autorytarnego systemu, z wartościami demokracji liberalnej, itd.
Chocby dlatego, że pozwala unikać innych, mniej wygodnych tematów.


Categories:Uncategorized

relacja

06/1/2016 17:23

Celnie to ująłeś. Poprawiłbym tylko „suwerenność narodu” na „suwerenność obywateli” bo trudno mi sobie wyobrazić suwerenność narodu (od mniejszości ?). Nie rozumiem też suwerenności od prawa… Czyżby suwerenność rządzących dawała im przywilej łamania prawa i zasad które dotąd obowiązywały. Partia która wygrała wybory ma prawo rządzić do następnych wyborów z poszanowaniem konstytucji. Konstytucję można też zmieniać (większość konstytucyjna), ale nie w sytuacji, kiedy nie przestrzega się obecnej i jest brak instytucji kontrolujacej jej przestrzeganie (TK) (ew. TK jest zdominowany przez władzę wykonaczą torby papierowe).

eoretycznie, suwerenność oznacza autonomiczne decydowanie o priorytetach polityki wewnętrznej i zagranicznej, samodzielne ich określanie, definiowanie interesów kraju.
Na jakim etapie jesteśmy, przy takim sformułowaniu definicji?
Czy cele realizowane przez nasz kraj, służyły naszym, czy cudzym interesom?
Każdy może bilans zysków i strat polityki 25 lecia przeprowadzić…..
Osobiście sądzę, że decyzje polityczne torby z nadrukiem  nam dyktowano, wbrew naszym żywotnym interesom.
Demokracja to piękny- teoretycznie- konstrukt.
Władza sprawowana przez lud, poprzez jego przedstawicieli, dla jego dobra.
Jak wygląda to w praktyce, również obserwujemy torby z nadrukiem.
Rozczarowanie demokracją i jej przedstawicielami na całym świecie omal, spowodowane jest faktem, że nasi przedstawiciele reprezentować zaczęli nie interesy ludu, tylko sponsorów kampanii wyborczych.
I ten rozdźwięk zacznie być usuwany- za pomocą wyborczej kartki, albo innymi metodami.
Lud biednieje, jego kosztem wzrasta majątek lobbystów i sponsorów.
Więc trzeba przywrócić proporcje…..

Przykro mi, ale przeciwstawianie demokracji i suwerenności jest bezsensowne i nie odpowiada rzeczywistości. W tym wypadku nie chodzi nawet o suwerenność tylko o powrót do pieniactwa i skrajnego braku odpowiedzialności, których wzorcem jest Polska 17 i 18 wieku. Na dodatek pisanie, że to „brykanie” to infantylizacja i sprowadzanie myślenia do poziomu piaskownicy. Pan Passent nie powinien dać się zagadać PiSowskim propagandystom i przejmować ich sposobu argumentacji ani myślenia. To właśnie byłoby bardzo niebezpieczne.Przeciwstawianie „suwerenności” „demokracji” jest pomieszaniem pojęć i skutkiem analfabetyzmu polskiego społeczeństwa, któremu nikt, żaden system oświaty nie wytłumaczył znaczenia tych słów. Nic się w poziomie myslenia politycznego w Polsce nie zmienilo od czasów konfederacji barskiej, kiedy również bito się o „suwerenność” państwa przyspieszajac pierwszy rozbiór Polski. Otóż zarówno suwerenność, które to pojecie odnosi sie do relacji z zagranicą, jak i demokracja, która kształtuje stosunki wewnętrzne, muszą iść w parze przede wszystkim z odpowiedzialnoscia za polska racje stanu. Ale do tego potrzebne jest zrozumienie tego interesu, o co w kraju najtrudniej. Jeszcze pół biedy, kiedy dba się o interes własny. Najczęście dba się o to, żeby sąsiad miał gorzej od nas.
Bardzo mnie też śmieszy, kiedy czytam: „Spór między Polską a Europą”. To żaden spór, to podskakiwanie gówniarzy żyjących cudzym kosztem, którzy żadnego systemu wartości nie posiadają. To nastolatek wyciągnął kasę rodzicom i idzie suwerennie pohulać. Trochę mniej megalomanii a więcej zimnego prysznicu.
Myślę, że PIS nadaje suwerenności jakieś nowe magiczne znaczenie i teraz wszystko zaczyna się kręcić wokół tego słowa. Nie widzę żadnego dobrego powodu do koncentrowania się na suwerenności – przez ostatnie 26 lat byliśmy tak suwerenni jak nigdy wcześniej w historii i nie widać kto miałby nagle ze zwielokrotnioną siłą nastawać na naszą „suwerenność” – czyżby UE do której dobrowolnie i świadomie wstąpiliśmy 12 lat temu. „Walka” o coś o co nie trzeba walczyć to typowa „ściema”, żeby zaciemnić obraz, wzbudzić współczucie i wydębić coś kosztem innych.


Categories:Uncategorized

druga strona

06/1/2016 17:06

Po drugiej stronie jest Europa, a dokładniej Unia Europejska, z raczej nudnym katalogiem fundamentów demokracji – trójpodział władz, „nie” dla wszechwładzy, pluralizm, niezależne media publiczne, apolityczna służba cywilna, prawa człowieka, tolerancja, państwo liberalne, świeckie, opiekuńcze, room escape mniejszości, uchodźcy, imigranci…
Mieliśmy ten złoty róg, mieliśmy, jeszcze pół roku temu. Pomijając ostatnich 5 wyrazów, z dodatkiem tolerancji. Przecież patriotyzm nie powinien przeszkadzać w demokracji i temu wszystkiemu powyżej. Mam wrażenie że druga strona sporu (po co ten cały spór?) tłumaczy to wszystko jak komuś stukniętemu – kto ewidentnie (powtórzę stary dowcip) podczas tego wstawania z kolan rąbnął się w głowę. Szkoda tylko że mu się unijne gwiazdki nie pokazały (a może właśnie pokazały?)

”Otóż naród, społeczeństwo, obywatele nie mogą być suwerenem we własnym kraju bez prawidłowo działającej demokracji. To demokracja jest instrumentem, który czynni naród suwerennym.”
Przy właściwej manipulacji informacją na masową skalę demokracja zamienia się w karykaturę samego siebie. Ludzie jak te milczące owce udają się do urn i wybiorą kogo trzeba. Suwerenność? Gdy dysponencie informacji znajdują się w rękach jednej grupy ludzi i są ewidentnie manipulowane? Daj sobie spokój.
”W Szwajcarii,Francji, Austrii a nawet Skandynawii skrajna prawica zyskuje coraz wieksze poparcie.
Co mozna zrobic, zeby obywatele nie wyrzucili demokracji za burte ”
”DEMOKRACJA TO JEST SUWERENNOŚĆ.”

Polityczny sukces D.Trumpa i B.Sandersa w Stanach ma te same korzenie co sukces J. Kaczynskiegow Polsce: polityczny analfabetyzm Amerykanow, ktorych ‚IV Wladza’ (mainstream media) zaplacona przez ich wlasciciela (Wall Street) Obywateli przeflancowala na Konsumentow.
Nie troszczac sie o to, by im wytlumaczyc skad sie wziala zapasc (ideologiczna/polityczna) Zachodu, ktora miala swoje apogeum w 2008 r., gdy Kongres (i Prezydent) escape room  USA wyjal z kieszeni podatnikow trylion $, by go wlozyc do kieszeni miliarderow z Wall Street.
Konkludujac: populisci (typu 500zl na dziecko Kaczynynskiego czy blablabla Trumpa o przywroceniu Ameryce pozycji swiatowego hegemona) wygrywaja  w demokracji wtedy, gdy (w USA) ‘We, People …” zastepuje “We, Money …”, a nad Wisla dziennikarskie Victory dostaja odmozdzajacy mieszkancow III RP T.Lis czy M.Olejnik ktorych godnie dzis zastepuje Radiokomitet J.Kurskiego odmozdzajacy na obstalunek polityczny J.Kaczynskiego mieszkancow III i IV RP.
Zamieniajac Obywateli/Opinie Publiczna/IV Wladze w poddanych/wyznawcow/baranki-owieczki kaczyzmu/psow wojny kaczyzmu.

Zara. Co ma jedno wspólnego z drugim?
Demokracja traktując jako ceremonię gdy co określony czas danego kraju udaje się do urn i wybiera między dwoma opcjami uprzednio wyselekcjonowanymi przez media nad którymi nie ma ”suweren” żadnej kontroli poza tym, że ”suweren” wie, że manipulują informacjami w sposób infantylny?

Przeciwstawianie demokracji i suwerenności jest moim zdaniem na dzisiejsze czasy – za przeproszeniem – idiotyzmem.
Otóż naród, społeczeństwo, obywatele nie mogą być suwerenem we własnym kraju bez prawidłowo działającej demokracji. To demokracja jest instrumentem, który czynni naród suwerennym. A mianowicie poprzez:
a) ochronę praw podstawowych człowieka i obywatela
b) wolne wyrażanie woli narodu w sprawach narodu i państwa (głównie wolne wybory i wolny wybór władz)
c) zapewnienie gwarancji proceduralnych i ram prawnych dla autentycznego wdrożenia powyższych zasad a) i b) Inaczej państwo prawa.
Suwerenne państwo bez suwerenności narodu jest tyle warte co (suwerenny) obóz koncentracyjny, który może jest wartością dla jego właścicieli, może strażników escaperoom Warszawa, ale z pewnością nie dla uwiezionych w nim niewolników.

Wiadomo, że dla Polaków są to wartości najwyższe, powstania, przelana krew, za wolność waszą i naszą, bitwy, bohaterskie dzieci, niewinne ofiary, insurekcje, husaria, kawaleria, Bitwa Warszawska, żołnierze wyklęci – wszystko to składa się na naszą tożsamość i poczucie wartości.


Categories:Uncategorized

normalne

04/22/2016 20:14

Nie dla wszystkich bylo czyms normalnym. Isabel la Catolica nie zgodzila sie na niewolnictwo Indian w swoich koloniach amerykanskich, powodowana moralnoscia chrzescijanska. Inna rzecz, ze wobec niewolnikow pochodzacych z zewnatrz podobno nie wykazywala jednoznacznej postawy. Tak czy owak dopuszczalnosc niewolnictwa nie byla oczywista dla wszystkich katolikow.

Powinno sie chociaz probowac naprawiac stare krzywdy. Bo krzywda, chocby nie wiem jak stara, pozostaje zawsze krzywda.
Jak widac amerykanscy jezuici cos tam robia.
Wyrzuca pan prpuratom zlo i haniebna przeszlosc polskiej arystokracji ale najwieksze w XX wieku zrodlo zla, czyli komunizm, kwituje pan zaledwie jednym zdaniem, ze byl zly.
A czy widzial pan kiedys chociaz jednego starego komuniste, bedacego swego czasu na jakims eksponowanym stanowisku, najlepiej jakiegos resortowca czyli aktywnego czlonka aparatu przymusu, ktory uderzylby sie w piersi? Nie mowiac juz o probie naprawienia zla np. w postaci zwrotu majatku zrabowanego w procesie uwlaszczenia nomenklatury?
Nie widzal pan ani o takim nie slyszal?
Ja tez ani nie widzialem ani nie slyszalem.
Slyszalem jednak – i to od samego Leszka Millera – ze komunizm byl dobry i ze nalezy bronic jego dorobku. Czyli cos przeciwnego do tego, co dzisiaj probuje nam pan tutaj napisac.
No wiec jaki byl ten komunizm i jego aparat przymusu, dobry czy zly?
A jezeli byl – jak pan twierdzi – zly, to dlaczego po jego odejsciu nigdy nie przeprowadzono u nas uczciwego odszczurzenia kraju w postaci dekomunizacji albo chociaz uczciwej lustracji? A przypomniec panu tylko chcialem, ze jednym z czolowych oredownikow odrzucenia wszelkich lustracji i zamurowaniu IPNu na 100 lat byl pewien redaktor. Niejaki Jacek Zakowski.
Tak tak. Dobrze pan kombinuje panie redaktorze. Ten sam Jacek Zakowski, ktory pisze nam teraz tutaj ze „Oczywiście komuna była zła.” Ale, widzi pan, z tymi redaktorami to tak juz jest, ze napisza co prawda otwartym tekstem ze „komuna była zła” ale gdyby zapytac sie ich o nazwiska tych, ktorzy ta komune u nas wprowadzili i przez pol wieku stali na jej strazy, to zajakna sie jeszcze o Lenine i Stalinie, moze troche o Bierucie, Gomulce, opluja Gierka i na tym koniec ale gdyby tak poprosic o nazwiska czolowych resortowych opresorow z lat ’80 to uslyszymy glucha cisze. A gdyby tam ktory domagal sie aby resortowe dzieci probowaly jakos tam naprawic krzywdy wyrzadzone przez swoich resortowych rodzicow to wtedy go sie…
Wiec kierujacy sie instynktem samozachowawczym redaktorzy milcza i narod sam musi glowkowac: Olejnik, Kublik, Michnik, Passent, Kiszczak, Jaruzelski, Siwicki, Rakowski, Urban… mowia panu cos te nazwiska?
Amerykanscy jezuici bija sie w piersi escape room gdańsk – to prawda. Ale czy przez to cala Ameryka sie oczyszcza? Na pewno nie. Jezuici przekazali na poludnie raptem 200 dusz i dzis robia z tego problem. I slusznie, ale jest to kropla w morzu w porownaniu z tymi 3 milionami niewolnikow, ktorzy zostali upolowani w Afryce, przewiezieni przez Atlantyk i sprzedani, glownie na polubniu USA. A kto zmonopolizowal ten handel, zorganizowal go, oraz czerpal z niego kolosalne zyski? Boi sie pan chocby pomyslec? No to ja to napisze: robili to Zydzi. Dosc tylko wspomniec, ze targowiska niewolnikow byly pozamykane w zydowskie swieta religijne. A 200 niewolnikow to byl dzienny przerob sredniej wielkosci takiego placu targowego.
Pomozmy Ameryce panie Zakowski. Pomozmy jej sie oczyscic i pojsc dalej w procesie naprawiania starych krzywd. Wezwijmy dzisiejszych przemyslowcow, bankierow i finansistow aby uderzyli sie w piersi za to, co robili ich przodkowie.


Categories:Uncategorized

monopolista

03/24/2016 17:39

Ja juz nie kupuje w Lidlu i inter masze,ale widze ze biedrę trzeba tez omijać.Tak się zastanawiam czy ten szantaż na rabaty nie jest zwiazany z zapowiedzią, że markety będą musiały płacić w końcu jakieś podatki. Bo szykuja ustawę marketową,i zrobi im sie troche krótko z kasa- mniej worków z dolarami i € mieliby wywieźć zPL,a to boli. Przecież to jest standard współpracy wszystkich sieci! Wymuszają haracze od wszystkich dostawców firmy, od sprzętu, wyposażenia, po szkolenia i doradztwo!  I to się tak kręci w majestacie prawa.

Jest różnica pomiędzy negocjacją a dyktatem. Biedronka niby prosi(?) ale faktycznie żąda, wykorzystując swoja dominująca pozycję.

Wychodowali monopolistów to teraz mamy . Nie chce sie firmom współpracować z małymi – na wyższych marżach – ale pracy trochę więcej – to teraz maja – ja bym proponował jednak zrezygnować z dostaw bo na tym się nie skończy . Jest mądre polski przysłowie – dać palec — capnie rękę .
Biedronka miałaby dużo większe problemy gdyby 3 -4 wilkich dostawców pokazało im gest kozakiewicza
zaczeęli by rzewnie płakać – sami sobie tego jeszcze nie wyprodukują – ale jak im sie na wszysstko pozwoli to zaraz zajmą sie produkcją i dostawcy i tak pójdą na odstrzał

weźcie pod lupę lokalne sklepiki które towar przeterminowany sprzedają, za Lidla gdzie pracownik idzie do pracy i nie wie po ilu godzinach wyjdzie, za Kauflandy gdzie trzeba cen pilnować bo na półce inna a w kasie inna.
Czepiacie się że chcą zarobić – a kto k…. nie chce?
Albo wywalcie Biedronki z PL i dajcie pracę dla 30 000 osób za taką płacę, jaką otrzymują w sklepach Biedronkach i CD.
Durny artykuł szkalujący ewidentnie jednego escape room Warszawa z największych inwestorów w Pl dzięki któremu polscy producenci funkcjonują i polski skarb państwa otrzymuje miliony w postaci podatków i odprowadzanych składek zusowskich.
Ogromny żal że taka ciemnota pisze publiczne artykuły.
Jest na to rada, solidarna postawa dostawców, naprawdę solidarna.
Ba w odpowiedzi możecie napisać, że sami ponosicie koszty marketingu i siec Biedronka powinna wam te koszy zwrócić, wobec tego zwracacie się z “prośbą” do Biedronki aby uznała zwiększenie waszej marży za już sprzedany towar o co najmniej 2%.
Czyli taka sama “prośba” tylko w druga stronę. oczywiście taka “prośba ” będzie skuteczna tylko wtedy kiedy dostawcy będą działać w porozumieniu.
To najskuteczniejszy sposób .. naprawdę.

Norma w markecie to wymuszanie rabatow u dostawcow, oplaty za lepsza polke, pracownicy dostawcy wykladajacy sami towar… a ‘promocje’ to jak myslicie, taka dobra wola marketu? (: Nie wspominajac o syfie jaki jest na polkach i ktorego nikt nie sprzata, bo takiej powierzchni po prostu sie nie da ogarnac, pracownikach siedzacych po 14h na kasie w goracych okresach (ofc najczesciej z jedna przerwa). Pol biedy, jak trafisz na fajnych kolegow i ogarnietego szefa, ale niestety jednak wielu mlodych ludzi zaczyna prace od czegos takiego.


Categories:Uncategorized

normalnie

02/25/2016 18:55

To wytłumacz w jaki sposób ci ,,w miarę normalni ludzie robiący to co do nich należy” wybrali takich dewiantów do władzy? I po raz DRUGI. Rozumiem – raz – dali się oszukać ale dwa? Ja pracuję w tymi ,,w miarę normalnymi” i oni są tacy jak Ty piszesz a jednak popierają to pisuar robi. ,,Patrzmy więc na Wschód a nie na Zachód” cóż mi nasuwa się tylko cytat z Seksmisji w związku z tym. Jaki Wschód? Białoruś? Dobre im idzie uprawa ziemniaków. Rosja? Podobno są dobrzy w produkcji czołgów i rakiet balistycznych. Gorzej z jogurtem i butami. Wiadomo: Chiny – nie wiem jak Ty ale ja ,,za Chiny ludowe” bym w Chinach nie chciał mieszkać i pracować. Japonia? Mieliśmy mieć ,,Drugą” a w sumie trzymając się Twojej skali oceny jest to kraj schyłkowy, od dwudziestu lat tkwiący w pokój zagadek Warszawa permanentnej recesji. Dalej woda…Wydumane stwierdzenie „zawsze byliśmy w Europie” wlaśnie zostało sfalsyfikowane.Nie na skutek demoniczności Pana Jarosława lecz w wyniku rozczarowania Ludu „europejskością” zrealizowaną przez styropian .Wedle zewnętrznych scenariuszy.Ze zmasakrowaniem tych scenariuszy w trosce o dobro masakrujących.KK dołożył do pieca także z troską o dobro KK.

W tej sytuacji Woland nie jest konieczny. Wystarczy podróbka.

,,Przede wszystkim, to członkostwo Polski w Unii oznacza ucieczkę kapitału (w tym tego najcenniejszego czyli ludzkiego) z Polski” Wybacz ale co Ty proponujesz? Zakaz opuszczania kraju przez ludzi w wieku od 0 do 55lat? Potem sobie mogą a nawet powinni jechać by obniżyć koszta ich starzenia? Gdyby nie ta możliwość ,,ucieczki kapitału ludzkiego” (co za obleśne określenie swoją drogą) to nasi ,,dobrodzieje” pracodawcy (ciekawe co oni DAJĄ bo wydawało mi się, że zatrudniają) by nie płacili 1800 tylko 1200zł. A tak to sprzątaczka, to kierowca, to budowlaniec ,,ucieknie” z folwarku to mimo wszystko ,,dziedzice” muszą choć dać im tyle by nie zdechli.
Przypomnę ci, że ,,raj szlachecki” nastał dopiero gdy powstanie Chmielnickiego i aneksja jej części przez Rosję ,,zamknęło” Ukrainę. Nie było dokąd uciec – trza było w pokorze znosić swój los.
Ja tam mimo wszystko wolę być w tej gnijącej, lewackiej Unii i mieć alternatywę ucieczki na ,,Ukrainę” niż w naszym sielskim folwarku bo jak widać sama nierogacizna może wybrać kompletnych debili do władzy czego dowodem dziś się ,,radujemy”.

,,A tamci to co?” – to ich argument odnośnie TK. ,,Tak dalej być nie może”. Zupełnie normalni, sympatyczni ludzie tyle, że fakturzystka zarabia 1800 zł na rękę, dowiaduje się, że ,,jest zbędnym kosztem” i dostaje więcej roboty w firmie, której właściciel narzucił zakaz podwyżek. ,,Na twoje miejsce jest 200osób”. Trudno tu nie zgrzytnąć zębami i chcieć dowalić tym, którzy mówią, że ,,jest super”.


Categories:Uncategorized

energia

02/1/2016 18:04

Energię można tworzyć. Na przeszkodzie stoi fanatyczna wiara polskich naukowców w dogmat fizyki nazywany prawem zachowania energii. Ten dogmat można doświadczalnie unieważnić i jednocześnie także doświadczalnie można udowodnić , że energię można tworzyć. Wystarczy znaleźć stronę z opisem podstawowego doświadczenia [ http://www.nets.pl/~metozor/polpar.html ] i zapoznać się z tymi obrazkami. Naukowcy nie chcą wykonać tego doświadczenia, ponieważ nie jest ono opisane w literaturze naukowej a pozytywny jego wynik nie byłby zgodny z w / w. dogmatem o energii. Cała trudność polega na dobraniu do wagi dwu szalkowej, odpowiednich ciężarów, q: G; Q; / G = Q / które będą zdolne do wywołania ustawień szalek jak na kolejnych obrazkach. / Mnie się to udaje od 1980 r / Proponuję następujące postępowanie: osoba wskazana przez adresata zakupuje taką wagę w jakimś sklepie . Adresat poleca wykonać takie doświadczenie osobie, która nie będzie powiadomiona o celu przeprowadzenia doświadczenia. Następnie należy zaprosić jakiemuś naukowca i pokazać mu komplet tych obrazków.Prawdopodobnie ten naukowiec będzie twierdzić , że ostatni obrazek jest fałszem. Należy przeprowadzić doświadczenia w jego obecności i zapytać go co on o tym sądzi. Proponuję powyżej opisane postępowanie przeprowadzić z innymi naukowcami. Ciąg dalszy tego dziecinnie prostego eksperymentu wygląda jak poniżej:[ www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html ]Zygmunt Orłowski  Wybudowany model może mieć znaczną wartość muzealną wyrażoną w walucie, jeżeli wykonawca zdoła nakłonić naukowców do zapoznania się z tym modelem.Prawdopodobnie nieudolność naukowców jest wspierana finansowo przez czynniki zainteresowane wysokimi cenami paliw.  W połowie XIX wieku Holender Willem s’Gravesande upuszczał kule o różnej masie na miekką glinę. Kratery, które robiły kule w glinie zależały od masy kuli i wysokości, z której spadała. Opis ten znajduje się na stronie 15 księżeczki p.t. “ENERGIA ” , której autorem jest Jack Challoner. Wyd. “Arkady”.

Prawdopodobnie nikt nie wie jak obliczyć wielkość energii kinetycznej, której śladem istnienia jest tylko krater w miekkiej glinie. W literaturze naukowej nie można znaleść innego opisu
dotyczącego energii kinetycznej.

Wg. E.M.Rogers’a , autora pięciu tomów ” Fizyka dla dociekliwych” [ przetłumaczone i podane dla polskiego czytelnika w sposób doskonały ] w części nr. 3 p.t.”Cząsteczki i energia” na str. 87 , jest zdanie, cytuję dosłownie:
W wielu zwykłych mechanicznych procesach ( spadanie głazów, rozkręcanie sprężyny, ruch układu ciężarów i bloków) suma energii kinetycznej (E. K ) i energii potencjalnej ( E.P.) pozostaje stała. To zachowanie energii ( E.K. + E.P. ) = constans, nie jest niczym zaskakującym, skoro, jak zobaczymy później , E.K i E.P są tak zdefiniowane i dobrane, aby równanie uczynić prawdziwym.
Powyżej wspomniane równanie nie jest wynikiem dokładnych, przemyślanych doświadczeń. Jest tylko zwykłym
domysłem naukowców podanym szerokiej publiczności do uwierzenia w postaci dogmatu naukowego.
Ten fundamentalny dogmat fizyki / prawo zachowania energii /jest przypuszczeniem naukowym nie udowodnionym żadnymi doświadczeniami czy obliczeniami.


Categories:Uncategorized