Archive for August, 2014

ksiądz

08/10/2014 21:31

Zawsze się zastanawiałem, dlaczego ludzie pokroju Lemańskiego czy Bonieckiego tkwią w tej instytucji. Ze strachu przed biedą, pracą, czy może z jakichś dziwnych dla zwykłego człowieka niezrozumiałych powodów? Oni tak jak biskupi nie mają chyba złudzeń co do istnienia boga. Też nie rozumiem ks. Lemańskiego. Nie nosząc tej czarnej sukienki (jakże niepraktycznej, szczególnie w upały!), byłby przede wszystkim wolny i mógłby więcej dobrego zrobić dla bliźnich niż w tej skostniałej niedemokratycznej instytucji, jaką jest kościół katolicki. Nie rozumiem jego deklaracji onegdaj wygłoszonej: ” Ja kocham kościół”. Jak można kochać instytucję, no, niech będzie – wspólnotę, która decyzjami jej funkcjonariuszy potrafi przede wszystkim upokarzać? Czasem mi się wydaje, że ma Lemański w sobie coś z mazochisty. Bo jakże można znosić tyle upokorzeń od autokraty pokroju Hozera? Doprawdy. Czy odmawia mi Pan prawa do smutku, gniewu i potępienia z powodu dawniejszego terroru i całkiem współczesnej zatrważającej swoją skalą pedofilii? Nie umie Pan odróżnić słusznego moralnego gniewu od podłej nienawiści? A może latorośl zakradła się Panu do skrzynki pocztowej? (już przerabiałem takie casusy). A może Pan po prostu nie wie, że pod anonimowym “stern” jako operator bloga widzę Pańską osobę jak na dłoni, w postaci znanego mi uniwersyteckiego adresu e-mail? Nawiasem mówiąc, jak dotąd nie byliśmy na “ten człowiek”, prawda? Ma Pan ochotę przejść na tę formę?

Takie przeciąganie kogoś po nazwisku na swoją stronę sporu ideologicznego jest nieeleganckie, jakieś nachalne. Wiem, to tylko publicystyka, ale ja bym nie chciał, żeby ktoś mi tak publicznie rękę podawał. Nie uwierzyłbym w dobre intencje. Ksiądz Lemański nie prosi o radę, jak wystąpi z kościoła, wtedy proszę zadzwonić, pomóc jak zechce, ale nie publicznie, to wykorzystywanie człowieka do swojej walki ideologicznej.
Walkę toczyć ma Pan prawo, ale nie przy pomocy kogoś kto wcale może sobie tego nie życzy i nie musi czuć z Panem więzi światopoglądowej, incydentalnie to ja się z Panem zgadzam, z księdzem Lemańskim a nawet Terlikowskim o Krzysztofie Ligęzie nie wspomnę. Jakby mnie ktoś z was publicznie do towarzystwa zapraszał, tobym nie był zachwycony bo nie podzielam waszego światopoglądu.


Categories:Uncategorized