beton

Wysprzątałem też z grubsza miejsce na beton, pozabezpieczałem wszystko co dałem radę przed nocą. Niestety nie zrobiłem wszystkiego i następnego dnia skoro świt poprosiłem moją Mamę, żeby mi pomogła. Była bardzo pomocna i jestem jej wdzięczny za poświęcenie.Jako że to była moja pierwsza styczność z takim etapem budowy to miałem gacie pełne, w nocy co chwile się budziłem i sprawdzałem czy to już. A wstałem o 4:30. Na początku podziękuję mojej Mamie za fotoreportaż z wylewania czyszczenie kanalizacji  oraz za to że jak była potrzeba to wskoczyła w gumiaki i pomagała zgarniać beton A że pójdzie na to kilkanaście cm styro to mi to lata. Nie brałem też łaty wibracyjnej bo w wypożyczalni mieli takie duże i bałem się że jej nie podołam. Gdyby mieli małą to bym wziął. Tym sposobem zaoszczędziłem 300 zł, a gładka płyta nie jest musem.

Na chwilę obecną budowa płyty fundamentowej zajęła mi:
- wykop + podbudowa 1,5 dnia
- kanalizacja + przepusty 3 dni
- szalunek ze styro 6 dni
- naprawa szalunku 2,5 dnia
- zbrojenie 10,5 dnia
- zabezpieczenie szalunków + inne pierdółki przygotowawcze przed wylewaniem 0,5 dniaTu już końcowe ściąganie betonu, ja tylko latałem jak głupi i nadwyżki zbierałem do taczki, co by się nie zmarnowały. To co zostało wylałem sobie na zjazd z drogi głównej. Miałem ewentualną nadwyżkę wlać do stopy pod słup w rogu tarasu, ale nie zdążyłem wykopać dołu i zazbroić.


Sory, the comment form is closed at this time.