przepisy

Ludzie pracujący w Ministerstwie Finansów są oderwani od rzeczywistości .Pod pretekstem walki z uszczelnieniem VAT , nie mając o tym zielonego pojęcia tylko urojoną fantazję , nakazują uczciwym POLSKIM Przedsiębiorstwom ponosić koszty ich fantazjii. Od lipca obowiązek JPK-FR zmusi firemki do ich likwidacji , bo zabraknie dnia i nocy do prowadzenia wymaganej dokumentacji .Firmy, aby jeszcze prosperować muszą wyłożyć kasę na dostosowanie systemów do wymogów M.F. Cieszą sie biura księgowe i informatyczne bo dla nich to dodatkowa kasa. A i tak generowanie pliku JPK -FV spoczywa na sprzedawcy .A kary i ustawy są przygotowane -potrzebna kasa na nagrody i 500+. Więc lepiej zamknąć firmę i skończyć z byciem niewolnikiem systemu .Bo w tym raju lepiej być szczęsliwym bezrobotnym , niż biednym pracującym.I bardzo dobrze, przekrętów z paragonami jest naprawdę dużo. I bardzo dobrze, przekrętów z paragonami jest naprawdę dużo. W świecie “handlowców” farmaceutycznych proceder kwitnie od wielu lat, stworzono do tego cały mechanizm. Najpierw przedstawiciel dogaduje się z kelnerem (za kasę %), że ten będzie zbierał dla niego (niechciane) paragony pozostawione przez innych klientów. Potem odwiedza takiego kelnera płaci z stertę paragonów gotóweczką a sam “rozlicza” w firmie koszty “rozmów z kontrahentem” . Firma przymyka oko (choć o wszystkim wie) i wypłaca rozliczone zaliczki wrzucając paragony jako swój koszt (odlicza je od podatku) a gotówka, wyprana choć śmierdząca bo z przestępstwa trafia do wykorzystania na nieformalny budżet marketingowy czyli na łapówki. Itd…. Potem wszyscy się dziwią,że leki takie drogie a niektórzy lekarze tak chętnie przepisują leki z reklam. Jestem jak najbardziej za wystawianiu paragonów z NIPem to pestka w porównaniu z falą przestępstwa a mocno utrudni kombinowanie.W świecie “handlowców” farmaceutycznych proceder kwitnie od wielu lat, stworzono do tego cały mechanizm. Najpierw przedstawiciel dogaduje się z kelnerem (za kasę %), że ten będzie zbierał dla niego (niechciane) paragony pozostawione przez innych klientów. Potem odwiedza takiego kelnera płaci z stertę paragonów gotóweczką a sam “rozlicza” w firmie koszty “rozmów z kontrahentem” . Firma przymyka oko (choć o wszystkim wie) i wypłaca rozliczone zaliczki wrzucając paragony jako swój koszt (odlicza je od podatku) a gotówka, wyprana choć śmierdząca bo z przestępstwa trafia do wykorzystania na nieformalny budżet marketingowy czyli na łapówki. Itd…. Potem wszyscy się dziwią,że leki takie drogie a niektórzy lekarze tak chętnie przepisują leki z reklam. Jestem jak najbardziej za wystawianiu paragonów z NIPem to pestka przepychanie rur    w porównaniu z falą przestępstwa a mocno utrudni kombinowanie.Na bazarze ręczne wypisywanie faktury ? , ja tego nie widzę . Szczególnie osoby starsze nie są tak siup z techniką komputerową , kasami itp . W Niemczech drobny przedsiębiorca składa raz w roku sprawozdanie ,raz i wszystko . Tu niech państwo nie szuka dochodów . Wiem bo bez wspomaganiu interesu córki przez tatę , bankrutowała by córka kilka razy . Państwo powinno być zadowolone z faktu że taki samozatrudniający nie czeka w kolejce po zasiłek . Oczywiście okazjonalnie kontrolować . Krezusem nie zostanie . Przykład : Kupuje (zaopatruje się ) w Budapeszcie na bazarze za 50 PLN , oczywiście o fakturze zapomnij , kosztów niema (choć faktycznie są ) . Przyjeżdżam do kraju , wystawiam cenę 100PLN . Rachunek prosty 23PLN WAT , 14.63 PLN podatek , 50 PLN jednak już wydane . W obie strony ponad 800 km . Gdzie tu interes , gdzie tu miejsce na okradanie Państwa .


Sory, the comment form is closed at this time.