Archive for August, 2018

składka

08/15/2018 8:01

Caracale – przynajmniej mielibyśmy śmigłowce a tak mamy tylko piechotę z odmalowanymi hełmami, Pendolino – niestety nie mamy torów po których można jeździć szybciej niż 160km/godz , PLL LOT uratował w 2013 roku Sebastian Mikosz gdy po raz drugi objął fotel prezesa .Dług spółki wynosił 400 mln zł, PKP zostało zohydzone już w latach 90-tych gdy każdy Polak mówił ze to syf (sorry) i brud a teraz trudno to odbudować.

Liberałowie nie mogą się pogodzić z tym że rządy PiS osiągnęły Sukces Gospodarczy!!
w chwili obecnej trwa akcja straszenia, że przyrost spadnie do 4,6%.
Przypomnijmy że po przejęciu władzy przez PiS krakano we wszystkich liberalnych mediach krach gospodarczy i niemożliwy 3% procentowy wzrost gospodarczy .Ciągnie wirtualnie. Nie gospodarczego związku złotówki na lirą na tyle nocnego by się tego bać. To co się dzieję to efekt traktowania naszej złotówki jak waluty z tej samej grupy co lira. Jeżeli Turcja bedzie dołować tonw końcu pln się odbije bo ktoś sie zorientuje że złotówka jest za tania. Ten kto prawidłowo trafi wtedy z zakupem zarobi wagony kasy
A co jest niech każdy zdrowo myślący sobie odpowie ??
Ze swojej strony dodam :
-500+ -23 mld na dzieci
-spadek bezroboci do 6 %
- niższy deficyt budżetowy
-ściągalność podatku VAT o 20 mld lepsza niż za czasów rządówTylko co się na ten wzrost składa. Z czego on się bierze. Bierze się z obrotu pieniądza. Z pseudo działalności gospodarczej. Z wytwarzania usług i rzeczy nikomu do niczego nie potrzebnych. Taka gospodarka dziś jest a za dwa dni może zupełnie nie istnieć. Pytanie tylko jak długo można tak jechać.


Categories:Uncategorized

rozwój

08/15/2018 7:58

myślą,że to dzięki ich “reformom” i rozdawnicteu 500+ gospodarka nagle się ocknęła i ruszyła.To tak nie działa!Na świecie jest cykl koniunkturalny i akurat pisiesyny miały fart,że trafili na szczyt koniunktury!Zamiast jednak oszczędzać i likwidować deficyty,oni deficyty zwiększają,bo mały truteń razem z krzywoustym ,są zwolennikami keynesizmu.Wszystkim nam to wyjdzie bokiem,gdy koniunktura na świecie wyhamuje  Wzrost 5 %, a inflacja 2%. Realny wzrost gospodarczy to tylko 3%. Pod koniec rządów PO wzrost 3,9, deflacja 0,9. Realny wzrost 4,8%. I to była Polską w ruinie.  To mi rozwój, mierzony rachunkami WAT z drukarek sklepowych. A ceny wzrosły w tym czasie o 20, o 30 o 40% i więcej. To znaczy że rozwijamy się – do tyłu gdzieś o -30% przynajmniej. Nie wiem skąd mają 5%, ale na koniec epoki Gierka ten sam GUS podawał, że jesteśmy 4ta potęga gospodarczą na świecie, po USA, Rosji i Japonii. GUS zawsze zajmował się bardziej propagandą niż rzetelną oceną. A teraz to jakby złapali wiatru w żagle na nowo z powiewem dobrej zmiany. Wrócili do swoich najbardziej światłych czasów, gdy Polska była potęgą. To nie jest polska gospodarka. Niewiele w niej jest coś polskiego. To głównie zagraniczne montownie dla polskiego taniego wyrobnika. Polska to kraj o charakterze neokolonialnym. Jedynie tania siłą robocza przyciąga ze względu na potencjał wiekszego zysku dla kapitalisty kosztem tanich roboli.  My Niemcy gardzimy waszym wsrostem. U mas 0.1% to tak jak i was 10%. Jeszcze z 50 lat będziecie kupować nasze stare i zużyte volkswageny. A jak ktoś bogaty to i 10 letnie Audi w dieslu kupi. A wsze polskie żarcie to pełne konserwantów i niedobre. U nas wszystko leży , a gospodarka opiera się na wpłatach z unii oraz pracy za najniższe serwis klimatyzatorów możliwe wynagrodzenie aby się opłacało cokolwiek eksportować. Jedyna konkurencyjność to właśnie ci wyzyskani za 13.70pln co to coś tam montują i jest taniej od Niemca czy Włocha robiącego to samo, do tego jeszcze kierowca z Ukrainy co to wszystko zawiezie nie zwracając uwagi na tachograf, czas to pieniądz. Taki to cud gospodarczy Za Gierka też było 5 lat dobrobytu z rozdawnictwa, kredytów i wspierania zachodnich upadających firm, a potem przyszło kilkanaście lat dziadostwa. Czas pomyśleć o zabezpieczeniu przyszłości, bo historia zdaje się powtórzyć. To ze Polska gospodarka rośnie musi cieszyć każdego!!! Polaka. Szczęście jednakże nie trwa wiecznie a wiec problemem staje się czy wprowadzenie w tak krótkim czasie tylu radykalnych zmian (w prawie, podatkach, wydatkach) nie okaże się dla nas kamieniem u szyi w czasach gdy koniunktura pokaże swoja gorsza stronę. Nadchodzące miesiące, lata powiedzą -sprawdzam. Obyśmy jak najmniej musieli zapłacić jeżeli podejmowane decyzje nie były zbyt rozsądne. Jak się chce politycznie zbudować kraj to wcześniej czy później takie będą efekty. Nie da się rządzić PKB budowanym na podnoszeniu podatków. To ma krótkie nogi. Nie można zbudować bogatego kraju na biednych obywatelach. O zamożności kraju decyduje bogactwo jego Obywateli. Przeżyliśmy to w poprzedniej epoce i ciągle to niczego nie nauczyło naszych “przewielmierznych” polityków. Im na wszystko starcza i nie muszą się martwić o “jutro”. Ekonomia ma swoje zasady – nie lubi polityki !!! Naród przestaje się złościć, Naród zaczyna się śmiać i to powinien być ostatni sygnał dla polityków rządzących. Nie umiesz czytac spowolnienie gospodarcze wynika z dostepnosci ptacownikow a co to oznacza ze stawki powinny isc w gore co za tym idzie polacy beda zamozniejsi beda wiecej wydawac wiec panstwo bedzie bogatszeWidzę, że wieloletni brak matematyki na maturze zbiera teraz swoje okrutne żniwo. Kiedy PO oddawała władzę wzrost PKB wynosił 3,4% (w warunkach deflacji) i Polska była wtedy w ruinie. Po pierwszym roku rządów PiS wzrost wyniósł 2,8%, ale wtedy Morawiecki twierdził, że PKB to nie jest jakiś ważny wskaźnik. W drugim roku dobrej zmiany wzrost wyniósł ok. 4% (w warunkach inflacji) i Polska była w rozkwicie. Teraz w szczycie koniunktury światowej wzrost PKB w skali roku ma wynieść blisko 5%, podczas gdy Rumunia już w ubiegłym roku miała ….. 11%!!!! Inną sprawą jest wzrost dynamiki zadłużenia i wzrost inflacji, który gasi optymizm wzrostu. Jest rzeczą normalną w ekonomii, że w czasie kryzysu państwa się zadłużają, by sfinansować swoje zadania i wydatki socjalne, ale w czasie koniunktury równoważą swoje budżety. My natomiast zadłużamy się w szczycie koniunktury. Strach pomyśleć co się stanie, gdy koniunktura się skończy.

skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak zle, danina solidarnosciowa jest tego
najlepszym przykladem, dlaczego nie mozna zlikwidowac podatku od emerytur,
przeciez ci ludzie placili przez 40 lat, a moze nawet dluzej, niska kwota odliczenia
od podatku itd


Categories:Uncategorized

koniec

08/15/2018 7:50

Niezależnie od tego jak prężna jest gospodarka, to i tak o naszym osobistym dobrobycie decyduje to jakie mamy umiejętności i nawyki (w tym chęci do pracy). Powinniśmy inwestować w siebie i uczyć się cały czas, by nie okazało się, że niewiele mamy do zaoferowania. Słyszeliście o ksią.ż ce “Co robic, by zawsze mieć pracę i więcej zarabiac”? Kilka zmian może zrobić wielką różnicę. Wczoraj w niemieckim markecie kupiłem banany po 1,01zł za kg, fakt – pod koniec dnia i na wyprzedaży, prawie zielone, ale dojrzeją, polskich jabłek po 3,49zł za kg jakoś nie przecenili chociaż były na pół zgniłe (może bio?)… czyli chyba cieszą się ci “nasi” sadownicy od bananów bo ci od jabłek to raczej nie…Sposób zarządzania Państwem widać na przykładzie Wojska. Miały być helikoptery, nowoczesne wozy bojowe, nowoczesne systemy obronne, okręty. A nie ma nic. Jest tylko dług Polskiej Grupy Zbrojeniowej.Im się podoba socjalizm to będziemy go mieli ze wszystkimi konsekwencjami. Szkoda że głupkowate społeczeństwo zostało wmanipulowane w rozdawnictwo za darmo co zaowocowało brakiem rąk do pracy i gwałtownym spadkiem wartości wszelkich parametrów dobrej gospodarki. Rozdawnictw ( kupowanie elektoratu) zawsze się złe kończy. Jak jest wzrost gospodarczy to spłaca się długi i rozwija gospodarkę a nie baluje. PiS baluje dalej i zniechęca Polskie firmy do inwestowania robiąc balagan w przepisach gospodarczych i wprowadzając tylnymi drzwiami coraz to nowe obciążenia.zapewne od kryzysu Turcji ruszy lawina i zacznie się kryzys jak w 2008, co gorsza nasza gospodarka tym razem jest tak prześwietlona przez US (JPK, split) że nie będzie możliwości lewarowania się podatkami (kasa z VAT będzie leżała na kontach), skończy się koniunktura zaczną potężne zatory finansowe. A to oznacza bezrobocie, problemy z kredytami itd.

Szkoda, że Gilowskiej nie ma. Ani Morawiecki, ani Czerwińska, to nie ekonomiści. Morawiecki może i na bankowości się zna, ale to jeszcze nie cała gospodarka.o, nie jestem pewna, czy przykręcą rozdawnictwo. Raczej wykończą biznesy, ściągając od nich co raz to większe pieniądze… ku radości gawiedzi, że ściąga się ich w dół, do poziomu ‘większości’. Nie ważne, że biznesy się odbiją, bo taka już natura tych, co biznes prowadzić potrafią… tyle, że nie u nas się będą odbijać :( nie dziwi, że tyle razy to państwo znikała z map, jesteśmy w tym mistrzami :(
Uszczelnienie vat i “nieco mniej kradniemy” jakieś efekty dało, ale miast wsparcia dla rodzimych firm, to chyba wcześniej doczekam si dokręcenia mi śruby. Niestety, ci z tej tzw opozycji wcale tu nie lepsi.


Categories:Uncategorized