klimatyzacja w Warszawie

obawiam się że nawet przy używaniu te 18.5 kzł się nie zwrócą nawet za 20 lat
straszna jakaś ta kwota – chyba chcą cię naciąć na grubszą kasę …..
U siebie jak liczyłem czy warto mieć kondensata, to okres zwrotu wychodzi na poziomie 10 lat, jeśli za kondensata dodatkowo dopłacę 3 kzł, a ty masz 18.5 kzł

Jakie oszczędności ?Mnie przy własnej całkowitej pracy kosztował 8.000 z wymiennikiem krzyżowym – z czego prawie 3.000 to rury do czerpni – 25 metrów. Chyba jest tak jak mówią wszyscy, że wielkich oszczędności mieć nie będziesz. Tu są dwa komforty – jeden w zimę – brak zimnego powietrza grawitacyjnego i suche okna w czasie wielkich mrozów oraz drugi w lato czyli niewielka klimatyzacja. Niewielka ale zawsze. Jeżeli chcesz porównać zużycie gazu – to kilka spraw: powierzchnia 233 m kubatura 1100, ściana 1 warstwowa 42 cm, okna 1.1 osób do cwu 5, piec kondensat buderusa. Więc średnia w styczniu i w lutym to 15m na dobę (jest tak wiele czynników mających wpływ na zużycie gazu – to jeszcze jeden temperatura wewnątrz wszystkich pomieszczeń 21,5 stopnia – bez wyłączania stref)
Jeśli reku z wymiennikiem krzyżowym to ok. 60-70% na wentylacji. Jeśli przeciwprądowy to ok. 85%.
Wentylacja to ok. 1/4 bilansu budynku ( koszty ogrzewania ).
Do tego koszt pracy wentylatorów ( energia el. ).

Czy się zwróci i kiedy ?

Znajomi mają mieszkanie +- 100m. Oszczędzają na ogrzewaniu metodą uszczelnienia. Absolutne zero wentylacji. Wojna przy próbie rozszczelnienia okien. Nie przeszkadzają im zaparowane szyby. Gdy się do nich wejdzie – siekiera, nie ma czym oddychać. Co jakiś czas trzeba wyjść z palaczami na papierosa pomimo że nie palimy. Jak oni tam wytrzymują?

Doświadczenie 2
W okolicach Łodzi inny znajomy (wykonawca) wykańczał rezydencję. Specjalnie zrobiłem kilkaset kilometrów aby to zobaczyć. Nie wiedziałem wtedy co to rekuperator, wymuszona wentylacja, podłogówka, pompa ciepła. Były mrozy. W budynku pracowało kilkanaście osób. Farby, lakiery. Po godzinie uświadomiłem sobie, że nie jest mi ani gorąco, ani zimno. Nigdzie nie było czuć smrodu tego wszystkiego czym malowali robotnicy! Nigdzie nie było grzejników. Byłem w szoku. Nie wiedziałem co to jest, ale fizycznie to odczuwałem. Dopiero ten znajomy minie uświadomił i pokazał wszystko. W każdym pomieszczeniu nawiew, wywiew i podłogówka. Każde pomieszczenie jako oddzielna strefa grzania, wentylacji, osuszania, nawilżania, odpylania (filtry). Wszystko sterowane centralnym komputerem postawionym obok pompy ciepła. Pompka wielkości małej lodówki. Centrali wentylacyjnej nie widziałem bo chwilowo nie było dostępu. Ile to kosztowało – nie wiem, ale w tym domu chciało się być – choćby dlatego że było przyjemnie oddychać.

To podobne pytanie jak “Kiedy zwróci się klima w samochodzie?”.
Prawdopodobnie nigdy, ale komfort bez porównania.
Ja mam reku krzyżowy, aktualnie przy +20 wew./-11 zew. leci do środka +5. Pewnie byłoby lepiej ale mam straty na nieocieplonym poddaszu gdzie stoi centralka.
Gazu spalam kilkanaście m3/dobę w największe morzy w porywach do 19 zdaje się. Dom 200m2, wełna ściany 12 cm, w dachu 20 cm.

U siebie z GWC rurowym (40 m.b.) wyszło chyba z 13, w zasadzie bez wlasnej pracy.

Dom kubatury ok. 800 m3. W każdym razie jeszcze nie mieszkam, ale próby liczenia okresu zwrotu się nie powiodły, bo wchodziłem w lat kilkadziesiąt, a to bez sensu. Natomiast na pewno są oszczędności podczas budowy, bo odchodzą kominy, nawiewniki w oknach, stopy pod kominy etc.

Komfort bez 2 zdań. Po wejściu do środka, czuć tylko, że cieplej, natomiast żadnych zapachów czy wilgoci (nawet w okresie budowy).

Oszczędności na kominach (odpadna mi 2, bo piec bedzie z zamknięta komorą), oraz innych elementach wentylacji grawitacyjnej (nawiewniki, dachówki wentylacyjne i takie tam)

oszczędności na preparatach grzybobójczych i innych wspomagaczach przy ataku grzybów,

oszczędności moich nerwów, które teraz (przez okres zimowy) są nadwyrężane przez (niewielki, ale jednak) pojawiajacy się od czasu do czasu grzybek

Oszczędności na ogrzewaniu tez przewiduję, zwłaszcza, że duzo wietrzę, ale dla osób, które nie czują takiej potrzeby to nie bedzie tak dużo.

Zwrócić to si może coś z inwestycji, wkładu na konto albo włożonej pracy własnej ( zawodowej ).
Bardziej mówimy o komforcie i najwłaściwszej alokacji dostępnych środków w budowę domu. A te wiadomo, są ograniczone.